Kategorie:

Było kino samochodowe – teraz czas na festiwal książki „drive in”

Hrabstwo Devon już od 14 lat organizuje Festiwal Książki w Appledore. Przyciągające co roku tysiące czytelników wydarzenie tym razem odbędzie się w samochodach! Appledore to wieś położona u ujścia rzeki Torridge, której widok zapiera dech w piersiach. Zobaczcie sami…

Appledore w północnej części hrabstwa Devon

Festiwal książki Appledore w liczbach

Choć wydawać się mogło, że w obliczu pandemii konieczna będzie rezygnacja z tego wydarzenia, organizatorzy stanęli na wysokości zadania, zapewniając uczestnikom książkowego festwalu w Appledore bezpieczne warunki. W ubiegłym roku w malowniczym, nadmorskim miasteczku w festiwalu książki udział wzięło blisko 8 000 uczestników, dla których przygotowano 73 wydarzenia towarzyszące. W tym roku podczas 5 dni od 18 do 22 września przewidzianych jest 25 różnych książkowych atrakcji. Cena biletu dla samochodu, w którym może przebywać może maksymalnie 5 osób to koszt 20 funtów, co wydaje się nie być wygórowane.

Goście festiwalu książki znani także polskim czytelnikom

Festiwal Appledore odwiedzą m.in. historyk, dziennikarz i autor Alexander Larman, posłanka Rachel Reeves i dziennikarz radiowy Jeremy Vine. Mocnym akcentem tematycznym w tym roku będzie polityka. Aleksander Larman opowie o swojej najnowszej książce „The Crown in Crisis: Countdown to the Abdication” (jako wielka fascynatka rodziny królewskiej na pewo sięgnę po tę książkę) Jeremy Vine podczas festiwalu zaprezentuje swoją pierwszą powieść „The Diver and The Lover”. Jak zdradza notka na stronie festiwalu, jest to fascynująca historia o miłości, sztuce, polityce i poświęceniu, która ma pomóc odkryć, cel dążeń, aby dowiedzieć się, kogo – lub co – kochamy. Z kolei posłanka Rachel Reeves – „kobieta Westminsteru” celebrować będzie osiągnięcia niezwykłych kobiet pracujących w parlamencie w ciągu ostatnich stu lat. Polscy czytelnicy mogą kojarzyć przede wszystkim Adele Parks współpracującą z wydawnictwem Sonia Draga. Pisarka, urodzona w Tesside, która w ciągu dwudziestu lat napisała 20 powieści, będzie promować podczas spotkania autorskiego swoją najnowszą książkę o tytule „Just My luck”.

Festiwal książki w północnej części Devon pandemiczne kompromisy

Zmianie uległa dotychczasowa formuła festiwalu. I choć podczas wydarzenia nie odbędą się standardowe spotkania autorskie, uczestnicy dostaną szansę, by zadać gościom pytania. Część z nich zostanie przesłana do organizatorów z wyprzedzeniem, osoba, która je przygotowała będzie mogła zasygnalizować swój udział przez mruganie światłami podczas wydarzenia. Planowane jest też zadawanie pytań przez mikrofon z zachowaniem odpowiedniego dystansu prosto z samochodu. Kompromisem jest również limit liczby samochodów, jaka może być na każdym ze spotkań. Widownie będzie mogła oglądać autorów na ustawionym w centralnym miejscu ekranie. Tradycyjne brawa zostaną zastąpione trąbieniem i przy użyciu świateł samochodowych.

Festiwal książki „drive in” wartości dla społeczności

Jak piszą organizatorzy na stronie przedsięwzięcia, cele tej inicjatywy są proste, chodzi o zwiększenie przyjemności z czytania i zachęcenie do kreatywnego pisania przez zapewnienie dostępu do inspirujących wydarzeń. To kolejna inicjatywa, która pokazuje, że ludzka kreatywność nie ma granic, a pełne zaangażowania działania zawsze mają sens. Zwłaszcza, że środki pozyskane podczas festiwalu mają służyć lokalnej społeczności i wsparciu programu literackiego. Choć uczestników w tym roku będzie dużo mniej, niezwykłą atmosferę festiwalu książkowego mieszkańcy Devon i okolic odczują jak co roku. To daje nadzieję w tych trudnych czasach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *